Jak nietrudno zauważyć, niewiele piszę o muzyce (aczkolwiek może się to zmienić), ale w tym przypadku nie mogłem się powstrzymać.

Manowar zyskał sobie wśród fanów heavy-metalu opinię zespołu kultowego, co mnie osobiście dziwi. Nie widzę nic fajnego w słuchaniu (nie mówiąc już o oglądaniu) pięciu facetów w przyciasnych getrach (tudzież legginsach - chyba tak się ten strój nazywa), wyśpiewujących cieniutkim głosikiem (to pewnie przez te legginsy…) pompatyczne teksty przepełnionych popisowymi solówkami utworów. Z tych samych pobudek nie przepadam również za Hammerfall i innymi tego typu tworami, ale to nie o nich chciałem pisać - trafiło na Manowar, bo w moje ręce wpadła ich nowa EPka, zatytułowana The Sons Of Odin.

Co dziwne - dwa pierwsze kawałki pochodzą z koncertów, co nie jest normalne (takie rzeczy wrzuca się raczej na koniec płyty). No, ale czego normalnego można spodziewać się po kapeli, która lubuje się w umieszczaniu na swoich okładkach półnagich umięśnionych mężczyzn?…

Przyznam szczerze (mimo najszczerszych chęci napisania czegoś pozytywnego), że EPka śmierdzi starym (i wcale nie dobrym) heavy-metalem. Kawałki są nudne, a szczytem żenady jest pseudo-symfoniczna kompozycja ‘Odin’, która chyba miała pełnić rolę intra, ale niechcący wydłużyła się do grubo ponad trzech minut smęcenia. Dwa pozostałe utwory - ‘Gods of War’ i tytułowy ‘The Sons of Odin’ - są równie nieciekawe, aczkolwiek mają przynajmniej rytm. Riffy są tandentne i skomponowane trochę na siłę, na dodatek zalatują czymś, co wydaje się być już znane (chyba chłopakom kończą się pomysły). Drażni tandentny bas, irytuje wokal nagrany z pogłosem, a na dodatek wpakowali (znowu…) męskie chórki w tle. Tekstów nie będę zgłębiał - pozostawię to heavy-metalowym sado-masochistom…

Gdyby komuś odbiło i chciał kupić tą EPkę (albo - co gorsza - całą płytę, która pewnie za jakiś czas ukaże się na rynku), to proponuję zimny prysznic i przekazanie przeznaczonej na zakup kwoty na rzecz jakiejś organizacji pożytku publicznego.

kategorie: Muzyka

[ komentarze: 16 ]

16 Responses to “Manowar - The Sons of Odin, czyli powrót chłopaków w przyciasnych getrach”

  1. manowar84 Says:

    Hey! Manowar !they are metal gods! Metal up your ass!!!

  2. t Says:

    Gdybym miał pieniądze, chętnie przeznaczyłbym je na :
    - kupno tej płytki
    - zafundowanie autorowi pobytu u psychologa, który pomoże mu otworzyć się na coś innego, niż tylko to, czego słucha, a także nauczy szanować inne gusta - toć to zaraza jakaś, gdyby każdemu podobało się to samo…

    pozdrawiam

  3. toszcze Says:

    t: ja w żadnym miejscu nie napisałem niczego, co byłoby okazaniem braku szacunku dla fanów Manowar. Ja po prostu wyraziłem swoją opinię.
    Notabene - Ty też powinieneś szanować czyjeś gusta, w tym moje (czyli nie wysyłać mnie za nie do psychologa). ;)

  4. Maciek Says:

    Jako fan Manowar muszę z przykrością stwierdzić, że płytka jest nieciekawa i muszę zgodzić się z autorem recenzji, chłopakom z Manowar chyba kończą się pomysły… Poza tym liczba kawałków na płycie! AŻ 5!! Jaja sobie robią?! Widzę, że im dalej tym gorzej, kiedyś nie schodzili poniżej siedmiu (to był jakiś standard), a teraz śmieszne 5 i to dość przeciętnych (tytułowy podoba mi się najbardziej).
    IMHO płyta wydana ‘na siłę’, bez pomysłu i polotu.
    Proszę mnie tu czasem nie krytykować za to co napisałem. Uważam, że moje zdanie jest dość obiektywne, bo w przeciwieństwie do autora recenzji, słucham tej i podobnej muzyki od lat i pomimo sympatii do zespołu, nie mogę ukryć faktu, że wypuścili straszną, komercyjną kichę.

    Strach się bać kolejnej płyty.

  5. toszcze Says:

    Maćku, to EPka, więc 5 kawałków to i tak sporo. ;)
    A tak dla jasności - to, że nie lubię Manowar to nie znaczy, że nie słucham podobnej muzyki. Zresztą można się o tym przekonać oglądając mój profil w Last.fm. ;)

  6. Barbarian Says:

    Uwielbiam Manowara, od pierwszej do ostatniej płyty. Grają wpsaniałą od lat niemal nie zmieniającą się muzykę. I uważam, że Sons of Odin jest genialna. Wspaniałe klimaty, teksty. Toszcze ty sam lepiej weź zimny prysznic. A okładki nie są po to żebyś się mógł podniecać, pooglądaj sobie Playboy’a.

    Sława i chwała wszystkim wojownikom!

  7. Barbarian Says:

    Chciałbym dodać jeszcze, że nie słucham jedynie heavy. Uwielbiam również death, black, doom, trash. A jeśli chodzi o antypatie nie lubię Edguy’a

  8. Kel`Thuz Says:

    Sława Barbarianie!

    Autor tego bloga to zwykłe ścierwo, nie mające pojęcia, czym jest uświęcony tradycją barbarzyńskich kultur Północy EPOS BOHATERSKI, którego manifestacją w muzyce jest twórczość MANOWAR! Ci nieśmiertelni bardowie Prawdziwej Walki miażdżą takie bezdziejowe truchło, jak toszcze, ponieważ stanowią kwintesencję skumulowanej kosmicznej Woli Mocy, zaklętej w dźwiękach ich ascetycznej i potężnej muzyki!

    SŁAWA MANOWAR!
    HAIL & KILL!

  9. Maciej Says:

    Osobiście nie zgadzam sie co do zdania Toszcza, co mnie EPka jest wporzo ale czekam na kolejną zajebistą plyte :-)

  10. toszcze Says:

    Kel`Thuz: a poza tym wszystko w porządku? ;)

  11. 9gods Says:

    Do Manowar mam sentyment, to kapela czasów mojej podstawówki :)
    Zgadzam się, że są pompatyczni, czasem śmieszni i od paru płyt się powtarzają, jednak stare ich kawałki ciągle jednak mnie cieszą i od czasu do czasu odkurzam tamte czasy.

  12. Maciek Says:

    http://www.stevecarter.com/albumcovers.htm
    Najgorsze covery, Manowar znalazł się w czołówce ;)

  13. toszcze Says:

    I wcale się nie dziwię. ;)

  14. SabreUr Says:

    Manowara lubię, od nich zacząłem słuchać metalu. Ta epka jest niezła, choć wole chyba te wcześniejsze klimaty (Kings Of Metal).
    Co do okładek, to nie słucham jakiegoś zespołu dla jego okładek…

  15. POHWA Says:

    Według mnie plyta Gods of War jest dobra poza kilkoma jej utworami. Podobaja mi się King of Kings, Army of the Dead part I i II, Sons of Odin, Blood Brothers, Slepinir, Loki God of Fire, Odin, Gods of War a nawet ten “recytatorski” utwór jak Glory, Majesty, Unity (fajny klimat :) szczególnie kiedy mowia “Warriors Prayer” :)) Reszta wg mnie jest bez klimatu.

    HAIL MANOWAR

  16. Per-Aa Says:

    @Kel’Thuz: odezwal sie mega poprawny super Pagan bozyszcze tlumow ktory nicka swojego zerznal z gierki komputerowej (Warcraft/World of Warcraft)

Leave a Reply