Zasadniczo nie jestem zwolennikiem petycji, w których zbieranie “podpisów” odbywa się za pośrednictwem dedykowanych temu serwisów internetowych (np. Petycje.pl czy Petition Online). Takie działania są po prostu bez sensu, ponieważ petycja powinna być podpisywana przy użyciu danych pozwalających na jednoznaczną identyfikację osoby podpisującej, a imię, nazwisko i adres e-mail do takich informacji z pewnością nie należą. Tym niemniej jednak niektóre petycje organizowane za pośrednictwem Petition Online odniosły oczekiwany skutek - za przykład niech posłuży słynna wśród graczy petycja na rzecz wydania przez firmę 2K Games limitowanej, kolekcjonerskiej edycji gry Bioshock (producent takiej edycji nie przewidywał, ale ugiął się pod naciskiem ponad 20 tys. sygnatariuszy).
Są jednak tego rodzaju petycje, które budzą moje zainteresowanie. I nie chodzi mi o te bzdury w stylu ratowania wielorybów i delfinów, które “podpisuje” ponad milion osób, a które adresat (tu: premier Japonii) ma w głębokim poważaniu. Ostatnio moją uwagę wzbudziła petycja mająca na celu ubłaganie firmy Microsoft o uruchomienie w Polsce usługi Xbox Live.
Jeśli wiesz o co chodzi, to odpuść sobie czytanie tego akapitu. Dla niezorientowanych w temacie chciałbym jednak napisać kilka słów wyjaśnienia. Otóż usługa Xbox Live pozwala posiadaczom konsoli Xbox 360 z całego świata grać online w praktycznie wszystkie dostępne na tą platformę gry. Usługa dostępna jest w ponad 30 krajach, ale nie oznacza to bynajmniej, że obywatele innych państw nie mogą się z nią połączyć. Po prostu rejestrując konto należy wybrać kraj, w którym się (przynajmniej teoretycznie) mieszka. Niestety, po wybraniu Polski (tak, da się) konta takiego nie można powiązać z usługą Xbox Live w konsoli, a więc nie można go używać do grania online, przechowywania własnych statystyk itd., itp. Gracze z Polski są więc zmuszeni do rejestrowania kont w Wielkiej Brytanii, Irlandii lub USA, podając fałszywy adres zamieszkania (można taki adres bez problemu znaleźć na licznych forach dyskusyjnych poświęconych konsoli Xbox).
Kuriozum tej sytuacji polega na tym, że oficjalna premiera konsoli Xbox 360 w Polsce miała miejsce w listopadzie 2006 roku, a więc prawie rok temu. Producent obiecywał uruchomić polski Live do końca 2006 roku. Jak widać nie udało się. Co więcej - w ten sposób pokazuje, że nie zależy mu na pieniądzach polskich obywateli. Usługa Xbox Live jest bowiem płatna - jej koszt oscyluje w granicach 40 funtów rocznie (na Allegro można kupić roczny abonament za około 160 zł). Do tego dochodzą jeszcze płatne dodatki do gier oraz gry z serii Xbox Live Arcade, które kupuje się za tzw. Microsoft Points (5000 punktów kosztuje 42 funty; 2100 punktów na Allegro można kupić za 120 zł; cena jednej gry to 400-800 punktów, dodatki kosztują od 100 do 500 punktów, co lepsze potrafią kosztować trochę więcej). Koszty te nie są (jak nietrudno zauważyć) małe, ale mimo to spora rzesza polskich użytkowników konsoli z tych usług korzysta.
Teraz, kiedy wiadomo już o co chodzi z tym Xbox Live, przejdźmy do samej petycji. Zawarte są w niej dwie prośby. Pierwsza to prośba o uruchomienie w Polsce usługi Xbox Live, tak aby można było rejestrować konta z polskim adresem zamieszkania oraz aby można było płacić za usługi w naszej rodzimej walucie. Druga to prośba o możliwość migracji aktualnie istniejących, “fałszywych” kont, do polskiej usługi. Aktualnie nie ma możliwości zmiany kraju, w którym zostało zarejestrowane konto, tak więc użytkownicy zakładając nowe konta traciliby cały dorobek GamerScore (punkty zdobywane za różne osiągnięcia w grach).
Jak już napisałem na wstępie, petycja ta wzbudziła moje zainteresowanie i jako użytkownik konsoli Xbox 360 złożyłem pod nią swój “podpis” (podobnie jak - do momentu pisania tego tekstu - ponad 1700 innych osób). Sądzę, że zarówno obecni, jak i przyszli posiadacze tej zabawki powinni zrobić to samo. A jaki będzie efekt? Pożyjemy, zobaczymy.
[ komentarze: 1 ]
październik 24th, 2007 at 21:24
[...] Nie tak dawno pisałem o petycji w sprawie polskiej usługi Xbox Live. Dzisiaj dowiedziałem się, że już 5 listopada rusza Xbox Live w Indiach. Czy to kolejny dowód na traktowanie naszego kraju przez Microsoft “po macoszemu”? A może Indie to tak wielki rynek, że dla giganta z Redmond stał się priorytetowy? [...]